Niby nie można a jednak tak. Czyli reklama hazardu

Z jednej strony Ustawa Hazardowa zabrania jakiejkolwiek reklamy hazardu, zakładów bukmacherskich czy kasyn. Z drugiej jednak strony na strojach piłkarskich znaleźć można reklamę bukmacherów internetowych, a przecież transmisje meczów tych drużyn nadawane są często w ogólnodostępnych telewizjach.

Przykład pierwszy z brzegu to obecny Mistrz Polski, czyli Lech Poznań, który reklamuje swojego głównego sponsora zakłady STS, czyli Start – Typ – Sport.

Pokazuje to jak bardzo zawiłe jest nasze prawo – z jednej strony niby czegoś nie wolno, a z drugiej strony prawo łamane jest na oczach wszystkich. Dlaczego zatem normalny gracz nie może zawierać zakładów bukmacherskich przez Internet, gdzie oferta takiego bukmachera jest o niebo lepsza, aniżeli ta, którą kieruje do nas bukmacher lokalny (STS czy Fortuna) ?

635155739001078671

Wydaje się, że to co robi rząd, co stanowi nasze prawo to jedna wielka pomyłka, jeden wielki bałagan, który ktoś czym prędzej powinien posprzątać. Tylko kto, bo jakoś nie widać, by któremukolwiek politykowi na tym zależało ?!