O typowaniu meczy

Jestem pasjonatem zakładów bukmacherskich od dłuższego czasu. Zacząłem jakoś na studiach (studiuję ekonomię). Teraz patrzę na to jak na bardzo ciekawe hobby, a także dobrą pracę dorywczą.

Jednak nachodzi mnie od jakiegoś czasu refleksja na ten właśnie temat – na temat typerów, hobbystów obstawiania. Uważam się nie-skromnie za osobę inteligentną i rozsądną, dlatego też, kiedy wiem, że trzeba odpuścić – odpuszczam; kiedy przegrywam – godzę się z tym. Tymczasem coraz częściej zderzam się z sytuacjami, w których młodzi bywalcy zakładów bukmacherskich wykańczają siebie, swoją psychikę, a nieraz nawet swoje rodziny poświęcając wszystko (a nawet wszystkich) – zakładom.

Dla mnie osobiście jest to nie tylko ostrzeżenie, że zatracenie się w tego rodzaju hazardzie (jak z resztą w każdym innym nałogu) jest destruktywne. Pewne wydarzenia, których byłem świadkiem, a które działy się w kontekście właśnie zakładów bukmacherskich skłoniły mnie do nie tyle refleksji, co do misji uświadamiania ludzi, pomocy. Ten osobliwy list, może być potraktowany jako apel.

Każdy lubi ryzyko, podnosi emocje, może prowadzić do ekscytacji. Każdy lubi… pieniądze. Mam jednak wrażenie, że obecnie (szczególnie) młodzi typerzy nie zdają sobie sprawy, że w typowaniu zawsze jest druga strona medalu – źle obstawiony wynik, przegrana. Ten właśnie brak świadomości, że można grać – i przegrać, że można śledzić i badać rozgrywki – i źle obstawić; to właśnie skłoniło mnie do napisania tego tekstu. Ludzie muszą być uświadamiani odnośnie zakładów bukmacherskich. W innym wypadku hobby, które bardzo lubię będzie stawać się piętnowane, do czego nie chciałbym dopuścić. Uważam się za dobrego typera, może nie profesjonalnego, jednak po prostu dobrego. Nie wpływa to w żadnym wypadku na czynnik losowy każdej rozgrywki, którą obstawiam. Źle wytypowałem wyniki nieraz, przegrałem nieraz. Nigdy nie popadłem w długi z tego powodu, nigdy nie pożyczałem pieniędzy na zakłady bukmacherskie. I może zabrzmi to narcystycznie, ale życzę każdemu takiego przebiegu tej pasji, jak w moim przypadku.

Pozdrawiam